
Zarzuty korupcyjne wobec władz Stambułu trafiają do sądu
Kompleksowa sprawa korupcyjna związana z Urzędem Miasta Stambułu (İBB) trwa, odbyła się już 77. rozprawa. Proces dotyczy zarzutów wobec rzekomej „zorientowanej na zysk organizacji przestępczej”, która według doniesień jest powiązana z urzędującym burmistrzem Ekremem İmamoğlu. Sprawa, w której oskarżonych jest 414 osób, w tym 51 przebywających obecnie w areszcie tymczasowym, ma ogromne znaczenie dla kraju i rzuca światło na sprawowanie władzy w największym mieście Turcji.
Podczas wtorkowej rozprawy kluczowe zeznania złożył biznesmen Eyüp Subaşı, jeden z oskarżonych nieprzebywających w areszcie. Subaşı wyjaśnił, że jego firma wykonywała różne prace produkcyjne dla Kültür A. Ş., spółki zależnej İBB. Zadania te obejmowały między innymi produkcję reklam na wielkoformatowych billboardach i latarniach, a także prace przy balustradach mostowych, oklejaniu pojazdów, materiałach drukowanych oraz organizację różnych wydarzeń.
Zgodnie z oświadczeniem Subaşıego, na jego firmę wywierano nacisk, aby przekazywała dziesięć procent obrotów z tych prac produkcyjnych, poligraficznych i promocyjnych osobie o nazwisku Fatih Keleş. Jest to bezpośrednie oskarżenie o zorganizowane żądanie łapówki, mające na celu zapewnienie i utrzymanie relacji kontraktowych ze spółkami miejskimi.
Subaşı powiedział sądowi, że żądanie udziału w obrotach początkowo go zaskoczyło i odrzucił je. Twierdził jednak, że pilna sytuacja związana z trwającymi pracami, w połączeniu z niszczycielskim wpływem pandemii koronawirusa, która sparaliżowała wszelką działalność komercyjną, zmusiła jego firmę do spełnienia tego żądania.
Opisał sytuację jako taką, w której firma była „narażona i zmuszona” do zaakceptowania warunków. Prace objęte tymi zarzutami trwały około 14 miesięcy, wliczając w to dwumiesięczne przedłużenie po wygaśnięciu pierwotnego kontraktu z 2020 roku. Zeznania Subaşıego podkreślają, że domniemana praktyka nie była odosobnionym przypadkiem faworyzowania, lecz systematycznym żądaniem znacznej części przychodów firmy z zamówień publicznych.
Proces toczy się dalej poprzez przesłuchania kolejnych oskarżonych, którzy nie przebywają w areszcie. Sprawa ta to nie tylko lokalny proces o korupcję, ale ma ona również daleko idące konsekwencje polityczne, biorąc pod uwagę jej związek z Ekremem İmamoğlu, wybitną postacią opozycji i potencjalnym kandydatem na prezydenta. Wynik procesu może wpłynąć na równowagę polityczną w Turcji oraz na zaufanie społeczeństwa do instytucji państwowych.
Kilde: Star